czwartek, 18 września 2014

Zabawa w ... PIECZENIE CIABATTY :)



Poranek, piękne słońce za oknem, pobudka o szóstej.trzydzieści i ... zapach domowego pieczywa, cóż może być lepszego ? :)

Domowa ciabatta to nasz pierwszy wypiek, który wyszedł tak rewelacyjnie ! (nie licząc naszego wspaniałego chleba na zakwasie, który w czasie wakacji zginął śmiercią tragiczną :( ). Może to zasługa łatwości jej wykonania i prostoty składników, ale to naprawdę wspaniała sprawa. Pierwsze podejście do ciabatty potraktowaliśmy próbnie, a gdy efekt nas uwiódł, postanowiliśmy dnia następnego to powtórzyć i dodatkowo zaszaleć dodając coś od siebie :) Gdyby tego było mało, zarobiliśmy od razu ciasta na cztery wypieki :) Rano dziewczyny pomogły przy krojeniu dodatków i wmieszaniu ich w ciasto :) I w taki sposób z piekarnika wyszły cztery pięknie wypieczone ciabatty, jedna ze świeżą bazylią z naszego balkonowego ogródka, druga z suszonymi pomidorkami, dwie pozostałe w wersji podstawowej. 



Wystarczy, że posmarujecie jeszcze ciepłą kromkę masłem, a nigdy nie zapomnicie tego smaku i wrócicie do niego nie raz! 















Dziewczyny już w trakcie zdjęć obskubały wszystkie bochenki :)



Składniki:

200 g mąki pszennej
160 g wody
1/2  łyżeczki soli
6 g świeżych drożdży
(przy wersji z pomidorkami podwoiliśmy porcję drożdży!)

Przygotowanie:

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać w misce. Przykryć ściereczką i odstawić na noc. Rozgrzewamy blachę do pieczenia w piekarniku do 250 'C.
Wyrośnięte ciasto przekładamy na papier do pieczenia: wcześniej papier układamy na dużej desce, z której łatwo będzie zsunąć ciabattę, oprószamy go mąką. Wierzch ciabatty również oprószamy mąką. Odstawiamy ciabattę na 20-30 minut, aby podrosła.
Zsuwamy ciabattę na rozgrzaną blachę i pieczemy 15-20 minut (u nas 13-15 wystarcza, więc kontrolujcie!). 
Ważne: ciabatta nie będzie ciemna, jak chleb, nie należy jej więc piec zbyt długo, bo skórka się nie zrumieni, a zamieni w twardy kamień. 

 
/ Przepis pochodzi z bloga www.whiteplate.com/

SMACZNEGO!!!

4 komentarze:

  1. Podziwiam pomysły i pracowitość

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale wygląda smakowicie.....a jak przyjadę zrobimy coś razem ? Ciocia s.olik

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się tu podoba

    OdpowiedzUsuń
  4. hejka:)sie wreszcie zebralam do upieczenia tej buly:) zapach super i smak, tylko u mnie niestety bez maselka bo dziury takie wyszly ze nie dalo rady!:P czy cos kurka zle zrobilam...no nic, na pewno bede jeszcze probowac:)pozdrawiam
    Olcia S.

    OdpowiedzUsuń