piątek, 14 stycznia 2022

ZABAWA W ... Amarantuski! :)

Kilka dni zbierałyśmy się do tego by w końcu upiec te ciasteczka, ale! Brak słońca bardzo nam nie sprzyjał, a jego zapowiedzi z dnia na dzień okazywały się kłamliwe, więc postanowiłyśmy na słońce nie czekać. Bo ileż można? Czy na Was ta ciemność wpływa równie dezorganizacyjnie i depresyjnie? Czy Wy również budzicie się bez energii i bez niej zasypiacie? Wnoszę całkowity sprzeciw, choć wiem, że to i tak nic nie da. Czekam więc cierpliwie na powrót słońca. I naprawdę nie musi to być powrót lata, jedynie tej jasności, która magicznie daje energię!

***

Ciasteczka te już pojawiły się niegdyś na blogu, ale dziś proponujemy Wam małe podmianki - jeśli tylko macie na nie ochotę! Cukier zastąpcie syropem klonowym lub pomińcie go całkowicie jeśli Wasze banany są przejrzałe (wtedy są wystarczająco słodkie), a mąkę pszenną podmieńcie na pełnoziarnista lub orkiszową :) Małe zmiany w stronę zdrowia! Bo słodko i zdrowo jest możliwe! :)



Składniki:

1 i 1/2 szklanki amarantusa ekspandowanego

3/4 szklanki mąki orkiszowej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 dojrzały banan

1 jajko

1 łyżka syropu klonowego (opcjonalnie)

1/4 szklanki oleju

2 łyżki żurawiny

1 łyżka wiórek kokosowych lub posiekanych orzechów (opcjonalnie)


Przygotowanie:

Banana rozgniatamy widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków, dodajemy jajko, syrop klonowy i olej, mieszamy w misce. Gdy składniki się połączą dodajemy mąkę, proszek do pieczenia, wiórki, żurawinę oraz amarantus i wszystko dokładnie mieszamy. Ciastka układamy na brytfance wyłożonej papierem do pieczenie - my brałyśmy małą łyżeczką porcję ciasta i takie układałyśmy na blasze. Ciastka nie muszą mieć idealnego kształtu, uwierzcie, że nadrabiają smakiem! :) Pieczemy ok.10 minut w temperaturze 180 stopni do zarumienienia, jeśli to konieczne wydłużcie czas pieczenia, ale nie za bardzo! :)

SMACZNEGO!









piątek, 10 kwietnia 2020

Zabawa w ... FRITATĘ NA PATELNI TYTANOWEJ WOLL! :)



W ostatnim czasie nasze życie wywróciło się do góry nogami. Życie Nas wszystkich zmieniło się diametralnie, każdy z Nas znalazł się w nowej i nietypowej sytuacji. Ta sytuacja zainspirowała Nas to tego by gotować z Wami na żywo. Kto już choć raz dołączył do Nas na live na naszym fb, wie o czym mówię! 

Na pomysł z gotowaniem na żywo wpadł oczywiście mój mąż! Spontanicznie się zgodziłam i nie żałuję! Takie wirtualne spotkania z Wami sprawiły, że jeszcze więcej czasu spędzamy w kuchni, a dziewczynki na nowo poczuły pasję i wielką, szczerą chęć do gotowania! Chętnie same coś próbują pichcić! Naleśniki, prażone jabłka a wczoraj nawet ugotowały makaron i podały z sosem pomidorowym! :) Co prawda ich tempo pracy sprawiło, że danie było zimne,  a kuchnia wyglądała jakby przeszło przez nią tornado, ale mimo wszystko sprawiły Nam wiele radości! 



Jakiś czas temu odezwał się do Nas polski dystrybutor firmy WOOL produkująca patelnie. Dostaliśmy do wypróbowania patelnię tytanową i z przyjemnością używaliśmy jej do wspólnego gotowania! Już od dawna marzyłam, o patelni, której rączka się odpina a ja mogłabym włożyć ją do piekarnika, by przygotować na niej tartę tatin czy fritattę. I taką właśnie pierwszą zaletę posiada ta tytanowa patelnia. Przy okazji o wiele wygodniej można ją przechowywać w szafce kuchennej kiedy odpiętą rączkę można schować osobno. Ponadto patelnia posiada nieprzywieraną powłokę dzięki, której możemy przygotowywać na niej dania bez dodatku tłuszczu lub z niewielką jego ilością. Dzięki temu nasze dania będą zdrowe i smaczne. Dzięki temu, że patelnia posiada powłokę tytanową bardzo szybko się nagrzewa, dobrze utrzymuje ciepło i dzięki temu przyspiesza smażenie czy pieczenie. Dodatkowo powłoka bardzo łatwo się czyści, co jest jej ogromną zaletą. 

Dziś chcemy Wam pokazać jak sprawnie i szybko przygotowałyśmy wspólnie fritattę - rodzaj omletu, który właśnie zamiast zabawy z obracaniem, wrzuca się do piekarnika na kilka chwil i wyjmuje gotowe, pyszne danie! 

FRITATA Z PAPRYKĄ I SZYNKĄ

Składniki:

5 jajek
1/2 czerwonej papryki
1 mała szalotka
3 plastry szynki
30 g sera żółtego
1 łyżeczka oliwy
świeża bazylia do podania

Przygotowanie:

Na patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy posiekaną w kostkę szalotkę i oprószamy solą. Smażymy przez chwilę, nastpępnie dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę, a po 3 minutach szynkę. Jajka roztrzepujemy w miseczce, wlewamy na patelnie i szybko mieszamy taj by całość pokrywała całą patelnię. Gdy masa w miarę stężeje, posypujemy startym serem i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok.4-5 minut. Podajemy na ciepło, ze świeżą bazylią.

SMACZEGO! :)























poniedziałek, 27 stycznia 2020

Zabawa w ... NAJLEPSZY I NAJŁATWIEJSZY SERNIK NA ŚWIECIE! :)



Słyszę w głowie wasze zdziwienie (szczególnie Twoje Kasiu), widzę je na waszych twarzach, sama wydaję odgłosy zdziwienia wielkiego od kilku minut :) 

Wpadłyśmy tu na chwilkę, by zostawić sobie i Wam ten przepyszny przepis, z którego korzystamy najchętniej! Kiedy siedząc w kawiarni dziewczynki rzuciły hasło "Zabawa w gotowanie znowu w akcji!" nie mogło być inaczej! Musiałyśmy zawojować w kuchni! :) Przepis pochodzi od Asi z www.kwestiasmaku.com i możecie być pewni, że jest sprawdzony, na pewno się uda, jest pyszny i rozpływa się w ustach ! To co ? Chętni ? :)

SERNIK

Składniki:

Spód:
60 g masła
3 łyżki cukru trzcinowego
100 g mąki pszennej


Masa serowa:
500 g twarogu sernikowego
250 g mascarpone
2/3 szklanki cukru trzcinowego
1 jajko
2 łyżki mąki ziemniaczanej

opcjonalnie: mus malinowy

Przygotowanie:
Składniki na spód zagniatamy w ciasto. Wkładamy do lodówki na 30 minut (choć szczerze mówiąc ja i mój brak cierpliwości rzadko to robimy). Po tym czasie wyjmujemy, wałkujemy. Spód okrągłej formy wykładamy papierem do pieczenia, wkładamy ciasto, robimy dziurki widelcem i pieczemy 15-17 minut w 190 stopniach.W tym czasie składniki na masę serową umieszczamy w misie miksera i miksujemy do połączenia składników. Wylewamy na podpieczony i przestudzony spód. Jeśli robimy mus malinowy nakładamy łyżką w różne miejsca i malujemy wzory wykałaczką. Pieczemy w 180 stopniach przez 30-40 minut.

p.s. My często podwajamy porcję i pieczemy w większej formie. Tym razem wymyśliłyśmy sobie babeczki sernikowe i wyszły super! Piekłyśmy je 20 minut.





















piątek, 28 czerwca 2019

Zabawa w ... KOLOROWE SPAGHETTI! :)


Witajcie Kochani! Dawno Nas tu nie było, ale korzystając z tego, że wakacje rządzą się swoimi prawami i dziewczynki nadal błogo śpią (8:09) postanowiłam wrzucić Wam przepis na pyszny, szybki, zdrowy i orzeźwiający obiad! Mamy nadzieję, że się zainspirujecie i skorzystacie :) Jest pysznie - naprawdę! :) 

Kolorowe spaghetti z pesto

Składniki:

1 opakowanie makaronu spaghetti, najlepiej kolorowy

1 doniczka bazylii
cytryna
1 ząbek czosnku
oliwa z oliwek
50 g sera cheddar
garść orzechów pini
sól, pieprz

1 pęczek zielonych szparagów
10 pomidorków koktajlowych 
opakowanie szynki parmeńskiej

Przygotowanie:

Makaron gotujemy al dente. Ze szparagów odłamujemy końcówki, gotujemy z osolonej wodzie od 3-8 minut (w zależności czy są to młode czy już starsze szparagi). Przygotowujemy pesto miksując w blenderze listki z bazylii, czosnek, orzechy, 2 łyżki soku z cytryny,ser i oliwę z oliwek (ok 10 łyżek), doprawiamy solą i pieprzem. Gdy makaron się ugotuje,odcedzamy i mieszamy go z pesto, dorzucamy ugotowane i pokrojone na mniejsze kawałki szparagi, połówki pomidorków i świeżą, porwaną szynkę parmeńską. Lekko wszystko mieszamy i od razu podajemy.

SMACZNEGO! :)

garnki, w których gotowałyśmy - TEKA.
Plakat na półce - Szkoła na widelcu.
miseczka - Pat Pottery.