poniedziałek, 18 września 2017

Zabawa w ... ŚLIWKI Z RICOTTĄ! :)


Sezon śliwkowy w pełni. Stragany uginają się od tych fioletowych, krągłych a może owalnych pyszności. Robimy knedle, tartę czekoladową ze śliwkami i oczywiście powidła, które czasami zdarzy się przypalić. Dziś jednak polecamy Wam bardzo prosty, szybki pomysł na śliwki. Na pozór nie wymagający zbyt wiele zaangażowania, jednak jeśli zdecydujecie się go przygotować razem z waszymi małymi pomocnikami, okaże się, że jest co robić!

Czasami zastanawiam się czy czerpiecie od Nas inspiracje do ugotowania czegoś co proponujemy i gotujecie sami. Czy jednak inspirujecie się na tyle by zaprosić do kuchni swoich osobistych, małych kucharzy ?

Mam nadzieję, że chociaż czasami gotujecie wspólnie, że pozwalacie dzieciakom przekraczać próg kuchni. Dzieci to bardzo lubią. Mają wtedy moc sprawczą i to daje im masę radości. Widzimy to każdego dnia na warsztatach. Dzieci lubią kroić, mieszać, zaskakuje ich to, że pozwalamy im się brudzić i robią to z wielką rezerwą. Ci, którzy gotują z rodzicami czy dziadkami z chęcią się tym „chwalą”. Jeden przez drugiego przekrzykują się mówiąc o tym co robili i z kim. I nieważne czy była to jednorazowa pomoc czy zdarza się systematycznie, cieszymy się, że tak jest. Róbcie to dalej, nie bójcie się, bawcie się tym Wy – dorośli, to przecież doskonały moment na bycie RAZEM no i na naukę cierpliwości :)

Przyznajcie się – kiedy ostatnio gotowaliście razem i co??? :)

***

A teraz czas na pyszny deser, który zasmakuje każdemu! :)

Składniki:

Śliwki
Ricotta
Miód
Świeża mięta
Migdały

Przygotowanie:

Śliwki kroimy na połówki, drylujemy. Rozgrzewamy patelnię grillową i układamy skórką do góry. Grillujemy przez chwilę, polecamy łyżką płynnego miodu i karmelizujemy przez chwilę. Układamy na talerzu do podania, w każdej śliwce układamy po łyżeczce ricotty. Migdały rozgniatamy w moździerzu. Posypujemy nimi po śliwkach i delikatnie polecamy miodem. Świeżą miętę siekamy, posypujemy śliwki przed podaniem. Zaskakujące, pyszne, szybkie danie, którym zaskoczcie gości – zwłaszcza jeśli powiecie, że przygotowały je małe rączki!

















































poniedziałek, 11 września 2017

Zabawa w ... LAZANIĘ Z CUKINIĄ! :)


Nadszedł czas na nowy cykl. I choć mam tendencje do zaczynania i nie kontynuowania, to tym razem jestem dobrej myśli. Dlaczego? To cykl "Mama sama bawi się w gotowanie". Uwielbiam mieć komfort wcześniej przygotowanego obiadu, więc często wykorzystując czas pomiędzy porannymi warsztatami a odebraniem dziewczynek, poświęcałam właśnie na gotowanie. I nie zamierzam tego zmieniać, choć jak maszyna warsztatowa nakręci się na nowo zapewne nie będzie to tak łatwe. Tymczasem jednak gotuję każdego dnia, by obiad czekał w domu na wiecznie głodne brzuszki moich córek. 

środa, 6 września 2017

Zabawa w ... MALINOWY DESER CHIA - WSPOMNIENIE LATA! :)


Zdecydowanie lepiej wychodzi mi gotowanie niż robienie zdjęć w te ciemne dni, a dziewczynkom jakoś bez trudu zarówno gotowanie jak i podjadanie. Patrząc za nasze małe okienka tuż przy ziemi i słysząc ten znienawidzony ulewny dźwięk mam ochotę zawinąć się w koc z ciepłą herbatą i nie wychodzić aż do wiosny. Podzielacie ze mną tą chęć?