wtorek, 31 października 2017

Zabawa w ... KALAFIOR PIECZONY Z PESTO! :)


Pędzimy przed siebie jak szaleni. Łapczywie chwytamy każdy dzień i chcemy więcej i więcej. "Daj dziecku palec a weźmie całą rękę". Dziecko ? A my dorośli ? Dokładnie tak samo. Czasami zapominamy jak to jest cieszyć się z małych rzeczy, z drobnostek, z kilku kroków w przód. Nim się człowiek ocknie zdąży już paść kilka słów za dużo, kilka niemiłych spojrzeń, przykrych gestów. Gdy jest za późno, zdajemy sobie sprawę jak łapczywi jesteśmy. Czy to strach przed utratą tego co mamy pcha nas do przodu po więcej, a może uciszyliśmy już w sobie dziecięcą duszę i nie potrafimy cieszyć z rzeczy prostych i małych ? Czasami szukam w sobie tego dziecka głęboko i boję się, że utknęło na dobre w zakamarkach zapomnienia. 

Boję się, że zapędzę się w tą dorosłość za bardzo, a jednocześnie nie będę się potrafiła w niej odnaleźć. Ostatni rok przed trzydziestką. Ponoć po niej wszystko się zmienia. Mam nadzieję, że na lepsze ? Mąż mój czasami obawia się, że z trampek wskoczę w wysokie szpilki, że z kurtki w grube futro. W drogeriach kupuję puder czy szminkę, których nawet nie potrafię użyć. Bawię się w dorosłą, choć tak odległe jest to od mojego serca. Może czasami zgubne i niedorzeczne, w końcu każdy z Nas musi dorosnąć, spoważnieć, ustatkować się i uporządkować życie. 

Kiedyś może mi się to uda. Na razie żyjemy chwilą, w wielkim rozstrojeniu, z emocjami szalejącymi, z łzami lecącymi grubymi grochami i uśmiechem od ucha do ucha. No ale chyba właśnie na tym polega życie. Czy nie byłoby zbyt nudno z wielkim spokojem i jedną emocją, zamiast tych wielu szalejących iść przez życie ? :)

***

A dziś to mama gotuje, więc proponuję Wam pyszny pieczony kalafior z klasycznym pesto bazyliowym. Zaskakująco niesamowite połączenie. Spróbujcie koniecznie! :)


KALAFIOR Z PESTO BAZYLIOWYM

Składniki:

1 kalafior
sól, pieprz
2 łyżki oleju

1 pęczek (doniczka) bazylii
50 g orzeszków pini
1 ząbek czosnku
1/4 szklanki oliwy
sól, pieprz

Przygotowanie:

Kalafior dzielimy na różyczki. Oprószamy solą i pieprzem, mieszamy z olejem i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na ok. 20 minut. W tym czasie przygotowujemy pesto bazyliowe. Orzeszki podprażamy na suchej patelni do zarumienienia. Studzimy. W blenderze umieszczamy listki oberwane z bazylii, czosnek, oliwę, orzeszki, sól i pieprz. Miksujemy na dość gładki sos. Podajemy z upieczonym kalafiorem. *

* Zjadłyśmy tak podany kalafior klasycznie z ziemniaczkami i jajkiem sadzonym, ale śmiało możecie go zjeść solo, smakuje wyśmienicie! :)




















2 komentarze:

  1. Ciekawa forma na kalafior😉 na pewno spróbuję, coś nowego 😀 dzięki😊 jeśli chodzi o trzydziestke to raczej niewiele się zmieni😁 a przynajmniej u mnie tak było hehehe wcale nie czuję się tak "doroslo". To chyba dobrze😊 życzę Ci abyś i Ty się nie zmieniała tylko dlatego że masz ileś tam lat i że coś wypada. Idź zawsze za tym co w duszy gra😉
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam kalafiora tego pieczonego rownież! Z pesto smakuje wyśmienicie, próbowałam.
    Moje spostrzeżenia z bycia juz 7 lat po 30tce to przede wszystkim mniej cierpliwości, mniej siły na wszystko ale poza tym dużo kreatywności i mnóstwo pomysłów w głowie... a jak sie szpilek nie nosiło przed 3 z przodu to u po 3ce one nie groza ������ miłego dnia!!!

    OdpowiedzUsuń