piątek, 6 listopada 2015

Zabawa w ... PIECZENIE CHLEBA! :)


Smutek. Zaszyty gdzieś głęboko w zakamarkach centrum dowodzenia. Od czasu do czasu udaje mu się przecisnąć przez masę innych emocji i przejmuje stery. Chodzimy wypruci, bez energii, zaślepieni. Nie oszukujmy się - wiele się wtedy wokół nas dzieje pięknych rzeczy, ale smutek nas ogranicza. Zakłada klapki na oczy i nie pozwala się rozejrzeć. Choć często go odczuwamy, nie lubimy go. Ale może warto jednak spojrzeć na niego z nieco pozytywnym akcentem. W końcu czy radość byłaby tak ogromna gdyby nie wcześniejszy smutek, czy szczęście byłoby przez nas wystarczająco doceniane, gdyby nie wcześniejsze zagubienie go. Może nie potrafilibyśmy się cieszyć z sukcesu, gdyby nie wcześniejsze porażki. Może znudziłby nam się kiedyś uśmiech, gdyby nie podkówka na ustach od czasu do czasu ? Najważniejsze, to przecież pozytywne podejście do życia, nawet do smutku! Przecież zawsze po deszczu wychodzi słońce ...  A może gdyby nie deszcz, słońce nigdy by nie wyszło ... ?


***

Od jakiegoś czasu namiętnie pieczemy chleby i szczerze mówiąc, te sklepowe po prostu mi już nie smakują! Chleb domowy, na zakwasie jest pełny, mięsisty i bardzo pożywny! A do tego naprawdę smaczny! Spróbujcie raz, a już się od tego nie uwolnicie! :) 

ZAKWAS
60 g startera zakwasu
200 g mąki żytniej typ 720
180 ml wody

CIASTO WŁAŚCIWE
350 g zakwasu
800 g mąki żytniej typ 720
650 ml wody
20 g soli

Sposób przygotowania:
Dzień przed pieczeniem:
Starter zakwasu wyjąć z lodówki i zostawić do ogrzania na 2 godziny. Ogrzany starter przełożyć do dużej miski. Dodać pozostałe składniki na zakwas. Wymieszać, przykryć folią spożywczą i zostawić na noc w temperturze pokojowej.

W dniu pieczenia:
Zakwas jest gotowy gdy można wyczuć lekko kwaśny zapach i po rozsunięciu ciasta widać, że ma gąbczastą strukturę. Odważyć 350 g zakwasu, resztę przełożyć do słoika i włożyć do lodówki ( przyda się do kolejnego pieczenia). Następnie dodać resztę składników na ciasto właściwe. Wymieszać. Przykryć folią spożywczą i odstawić na 8-12 godzin do pierwszego wyrastania. Gdy ciasto będzie miało gąbczasta strukturę nasmarować masłem dwie keksówki o wymiarach 20 cm i zwilżonymi dłońmi przełożyć do nich ciasto. Zwilżoną dłonią docisnąć ciasto. Przykryć ścierką i zostawić na 3-4 godziny do garowania. Rozgrzewamy piekarnik do 220 stopni  i spryskujemy jego ściany wodą lub ustawiamy naczynie żaroodporne z wodą na jego dnie. Ciasto naciąć, wstawić keksówki i ponownie spryskać ścianki (jeśli to robimy) i piec 45-50 minut. Po tym czasie wyłożyć chleb z keksówek do ostygnięcia.

/przepis pochodzi z książki P. Kucharskiego „CHLEB. Domowa piekarnia.”/


















Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza