piątek, 16 października 2015

Zabawa w ... KOPYTKA MARCHEWKOWE! :)

Byliśmy wczoraj na spotkaniu. Gdy usłyszałam temat - podnoszenie pewności siebie - musiałam tam być. Tego przecież mi brakuje, bardzo brakuje. To zaskakujące na jak różne sposoby można odebrać słowa wypowiadane przez jedną osobę. Jak krótki wykład może poruszyć do głębi. Ale chyba o to właśnie chodziło. Powrót do dzieciństwa, powrót do dawnych czasów, które nie minęły. Za którymi drzwi nie zostały zatrzaśnięte, od których tak ciężko się odciąć. To wydaje się takie proste. Zamknąć, zapomnieć, odciąć, oderwać się. Otworzyć nowy rozdział, rozpocząć historię od czystej kartki, bronić tej czystości przed tym co nas goni, zabawić się z tym w chowanego i przestać szukać. Nie, to wcale nie jest proste. To bardzo trudne. Czasami pomaga płacz. Czasami wypowiedzenie tego głośno. Wyrzucenie z siebie tego co dręczy. Tylko dlaczego to takie ciężkie? Dialogi w głowie prowadzone godzinami, głos uwięziony w gardle kurczowo trzyma się krtani, by tylko nie zostać wypchniętym. To naprawdę możliwe, chcieć coś powiedzieć a nie móc. Tak jakby stać się niemym. Chcieć to móc - nie zawsze to takie łatwe, takie banalne. Chcieć, a potrafić czegoś dokonać to jakby odległe bieguny, które wymagają dużo pracy, by zbliżyć się do siebie i zamknąć tą przestrzeń, która przeszkadza. Wystarczy o sobie dobrze myśleć i od razu wszystko nabiera nowej perspektywy? A co jeśli te myśli, wyobrażenia o sobie są jednym, a wiara w to, że może tak być to coś zupełnie innego ... ? Czasami trzeba długo czekać, by myśli pokryły się z rzeczywistością. Czasami okazuje się, że rzeczywistość jest lepsza. Trzeba w to tylko uwierzyć.

Czekam z niecierpliwością na kolejne spotkania. 

***

A teraz czas się uśmiechnąć, bo mamy dla Was bardzo pozytywne, pomarańczowe - ale nie z pomarańczy - kopytka! :) A do nich pyszny "sos".  Zabawa przy nich była świetna, a konsumpcja przepyszna! :) Spróbujcie razem z dzieciakami! :)



Składniki:

25 dag marchewki
25 ziemniaków
20 dag mąki pszennej (może być razowa)
1 jajko
1/2 łyżeczki soli

sos:
2 łyżki masła klarowanego
1 cebula
kilka listków mięty
szczypta soli
garść nerkowców

Przygotowanie:

Marchewkę i ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości. Studzimy i ugniatamy. Dodajemy mąkę, jajko i sól. Dokładnie mieszamy. Wyjmujemy ciasto na stolnicę, podsypujemy mąką i formujemy wałeczki. Odcinamy kluseczki, na każdej odciskamy ząbki widelca i wrzucamy na wrzącą, lekko osoloną wodę. Gotujemy aż wypłyną. Przygotowujemy sos. Cebulkę kroimy w drobną kostkę, nerkowce rozgniatamy w moździerzu. Na patelni rozgrzewamy masło klarowane, wrzucamy cebulkę i podsmażamy chwilę. Dorzucamy nerkowce, sól i miętę. Jeszcze chwilkę podsmażamy. Kładziemy na kopytkach i podajemy.

/przepis na kopytka pochodzi z książki "Rok w kuchni", sos jest naszym wymysłem :)/




















SMACZNEGO!!!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza