poniedziałek, 9 lutego 2015

Zabawa w ... URODZINY LENKI :)


Nie mogę uwierzyć, że to już dwa lata... Jak dziś pamiętam pierwszy miesiąc, ciągły płacz i "wiszenie" na cycu, obraz Mai oglądającej bajki całymi dniami, sadzanie jej na nocniczek lub (o zgrozo) kibelek z Leną przy piersi, mój płacz gdy nikt nie patrzył, moją bezsilność a jednocześnie wielką siłę. Jak dziś słyszę słowa wszystkich w koło - to szybko zleci, pierwszy rok(!) a potem już z górki, ale nikt nie wiedział, nie słyszał, nie czuł, nie doświadczał tego co ja wtedy. Nie było łatwo, nie zawsze jest słodko i beztrosko. Łzy same napływają mi do oczu na te wspomnienia. Teraz już nieważne. Minęło dwa lata, Lena wiecznie roześmiana, choć czasem mała buntowniczka. Pragnę jej teraz wynagrodzić ten stracony pierwszy rok, wiem, że to nie była moja wina, ani jej, ale wyrzuty sumienia dręczą. Pragnę jak najwięcej ją przytulać i całować. Nawet wtedy gdy płacze - scałować wtedy te łzy. Mówić jej, że kocham ją nieskończenie i przytulać przy każdej okazji. Prosić o całusa lub przytulenie - te dziecięce gesty są takie kochane. Pragnę by zapomniała o naszym trudnym początku, by czuła moją wielką nieustającą miłość. Moja dwulatka. By za lat kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt wiedziała, że jest na świecie osoba, która kocha ją najmocniej - JA.


***

Luty to dość kiepska pora na świętowanie w takim stylu jak lubimy :) Dużo dzieci, dużo ludzi, dużo chaosu, dużo wszystkiego! :) Jest na szczęście takie miejsce, w którym ludzie w otwartym sercem pozwalają nam realizować nasze fanaberie :) Jako, że Lenka to dziecko całkowicie antybajkowe, a jedyna bajka jaką jest w stanie oglądnąć w całości to "Świat Elma", urodzinom nie mogła przyświecać żadna inna postać :) Zabawa była świetna, myślę, że zarówno dla dzieci jak i rodziców!!!! Dziękujemy wszystkim za zaangażowanie i tak cudownie spędzony czas! :)

Największą furorę zrobiła pasta ze słonecznika i suszonych pomidorów na którą przepis znajdziecie tutaj :)

Pasta różowa, czyli hummus buraczany (moja wielka miłość) - tutaj :) Gdy pominiecie buraka otrzymacie hummus klasyczny - czyli tą jasne smarowidło :)

Ze słoiczka zniknęły też pyszne kuleczki, a z misek nieziemska sałatka :)
Sałatka ta była naszą ukochaną, do czasu gdy przestaliśmy jeść nabiał (zamierzamy jednak wypróbować w wersji z tofu). Nie powstrzymało nas to jednak przed tym by wam ją zaserwować i zarazić miłością do niej! Przeczucia mnie nie myliły, dlatego z wielką przyjemnością zostawiam wam przepis!













































SAŁATKA Z RUKOLI

Składniki:

rukola
kilka suszonych pomidorów
100 g sera feta
garść słonecznika łuskanego
 czarne oliwki

sos:
2 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki wody
1 ząbek czosnku(przeciśnięty przez praskę)
ulubione zioła :bazylia, majeranek, zioła prowansalskie
sól, pieprz

Przygotowanie:

Na początku przygotowujemy sos. Mieszamy wszystkie składniki ze sobą i chowamy sos do lodówki. Rukolę dokładnie myjemy. Suszone pomidory i ser kroimy w kostkę. Oliwki możemy podać w całości lub pokroić w plasterki. Słonecznik podprażamy przez chwilę na suchej patelni. Układamy w misce rukolę, następnie resztę składników. Tuż przed podaniem polewamy wymieszanym sosem. Gotowe! :)

SŁODKIE KULECZKI

Składniki:

1 szklanka migdałów
1/2 szklanki nerkowców
1/2 szklanki moreli moczonych w ciepłej wodzie 15 minut
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1/2 łyżeczki skórki otartej z cytryny
szczypta soli

Przygotowanie:

Orzechy ze skórką z cytryny i sól wrzucić do blendera i zmiksować na proszek. Dodać odcedzone morele i ekstrakt i miksować do uzyskania kleistej masy. Jeśli będzie mało klejąca dodać łyżkę wody. Z gotowej masy lepić kilki mokrymi dłońmi. Obtaczać w wiórkach, kakao lub mielonych migdałach.

SMACZNEGO!!!

8 komentarzy:

  1. Widzę, że impreza była bardzo udana:). A te dwa przepisy muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj baaardzo :) Przepisy polecamy mocno!

      Usuń
    2. Sałatka pierwsza klasa! Uraczymy nią naszych piątkowych gości! ;-) a jeszcze poproszę o przepis na pastę ze słonecznikiem ;-) agade

      Usuń
    3. Przepis znajdziesz tutaj :) http://zabawawgotowanie.blogspot.com/2014/11/zabawa-w-pasty-sniadaniowe.html A cóż to za goście będą ? :P

      Usuń
  2. Uściski dla LENKI; dla niej najlepsze życzenia urodzinowe! Wspaniałe urodziny; ja też szukam pomysłu na niezapomniane urodziny dla 7- latki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy ! :) Najważniejsze znaleźć motyw przewodni, który ucieszy córkę :) No i w tym przedziale wiekowym można zorganizować zabawy dla dzieciaków :) Z chęcią służę pomocą :D

      Usuń
  3. Żeby nie było, że moja przygoda z waszym blogiem to tylko pasożytnicze cieszenie oka zdjęciami i serca wpisami... (do cieszenia się gotowaniem jeszcze mi daleko;) No bo, jak to zwykle w bajkach bywa najlepiej jest się przekonać na własnej skórze, wiec opowiem Wam co mi się przydarzyło;)
    niczym niewierny Tomasz zasmakowawszy Waszej wysmienitej sałatki postanowiłam przedłużyć ucztę swą dla podniebienia i tak oto nie zaglądnąwszy do przepisu a odtworzywszy wszystko w pamięci powstała lekko karykaturalna wersja tejże oto sałatki w wersjii strong... składniki się zgadzały... no cóż ale proporcje niekoniecznie... bo ile było w pojemniku tyle znalazło się w salaterce;) hehe ;) wiec mozna sobie wyobrazić ze nie wszystko zniknęło;) na drugi dzień zaglądnowszy do lodóki i popatrzywszy w to co zostalo z improwizjacji sałatkowej przypomniawszy sobie o niezwykle inspirujących podniebienie pastach postanowiłam zaimprowizować z blenderem i tak oto powstało "SMAROWIDŁO ala SAŁATKOWA pasta!W tym co zostało zielonego już nie było, a szkoda żeby się zmarnowało, wiec po dodaniu cebuli i zmiksowaniu fety, pomidorów, słonecznika, i oliwek wyszła znakomita pasta:) hihi:)
    Ściskam mocno Ania Pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj na pewno była rewelacyjna! świetny pomysł :)

      Usuń