środa, 6 stycznia 2016

Zabawa w ... ZUPĘ TAJSKĄ I WOLNOWAR CROCK-POT! :)


Znacie ten szalony pęd, kiedy brak czasu na spanie, sprzątanie czy gotowanie ? Pewnie tak! Oj my znamy to doskonale, niebawem ruszamy na nowo z warsztatami i pewnie ten szalony bieg wciągnie Nas w swoje sidła nim zdążymy się obejrzeć. Nie narzekamy jednak! Cieszymy się, że to całe szaleństwo kręci się wokół naszej pasji, daje nam radość i masę satysfakcji! Spełniamy się i dajemy z siebie innym, a to przecież jest najważniejsze!
Jeśli wiecie o czym mówię, mam dla Was nie lada propozycję - wolnowar! Zapytacie, co to takiego? To urządzenie, które ułatwi Wam życie i nie raz uratuje Was w wielkiej gonitwie, gdy braknie czasu na przyrządzenie obiadu, deseru czy przystawki! Idea slow cookingu opiera się na innowacji w żywieniu, wygodzie w przygotowywaniu posiłku oraz wydobywaniu idealnych smaków i aromatów dania. Wolnowar to nic innego jak urządzenie służące do długiego i wolnego gotowania potraw. 


Jakie są jego zalety?
1. Przede wszystkim jest energooszczędny!
2. Jest zdrowy i smaczny - potrawy w nim  gotowane zachowują wszelkie swoje dobrocie (witaminy i minerały) oraz uwalniają niesamowite aromaty pozwalając na wydobycie z nich tego co najlepsze!
3. Jest wygodny - to urządzenie zadowoli szczególnie tych, którzy zazwyczaj jedzą w biegu i to co im wpadnie w ręce. Tak naprawdę wszystkie składniki możecie przygotować przed pójściem spać, a rano wrzucić je do wolnowaru, nastawić czas gotowania i po powrocie macie obiad gotowy! :) W dodatku wolnowar jeszcze przez 4 godziny od ugotowania potrawy utrzymuje jej ciepło, więc po powrocie z pracy ciepły obiad gwarantowany! :) My testowaliśmy go w okresie zwolnionej aktywności, więc powroty ze spacerów były zwieńczone pysznym obiadem, ale już nie mogę doczekać się gdy wybiegając po dziewczynki będę nastawiała tylko czas gotowania, a po powrocie z długiego, mroźnego spaceru będzie na nas czekała pyszna rozgrzewająca zupa czy inne danie! :) Wiem, na pewno, że w chwilach zwolnienia lub przy wspólnym gotowaniu będę odstawiała wolnowar, bo lubię mieszanie w garnku, próbowanie, doprawianie i zmienianie potrawy w trakcie jej przyrządzania. Ale jestem też pewna, że nie raz uratuje mi życie, gdy w biegu z warsztatów prosto po dziewczynki nie będę musiała zamartwiać się brakiem obiadu, bo on będzie na nas czekał :)
Polecamy Wam więc z czystym sumieniem - naprawdę warto go mieć - zajrzyjcie tutaj http://www.crockpot.pl/:)
***
Nasza dzisiejsza propozycja to pyszna zupa tajska z krewetkami! :) My przyrządziłyśmy ją w wolnowarze, ale spokojnie możecie ją ugotować w garnku na gazie! WARTO - JEST NIEZIEMSKO PYSZNA!!! Dziękujemy cioci Asi na przepis! :*
Składniki:
40 ml oliwy z oliwek
2 cebule
1 papryczka chilli zielona(my pominęłyśmy by nie było za ostro, w zamian dodałyśmy większą szczyptę pieprzy cayene)
kilka listków świeżej kolendry
20 g świeżego imbiru
3 ząbki czosnku
2 łyżeczki kminu rzymskiego
1/2 łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka soli
500 g passaty pomidorowej
1 puszka mleczka kokosowego
250 g krewerek gotowanych, mrożonych
Do podania: ugotowany ryż , domowe tortille
Przygotowanie:
Cebulę pokroić w kostkę, czosnek przecisnąć przez praskę, imbir zetrzeć na drobnej tarce. Wszystko podsmażyć na oliwie razem z przyprawami. Przełożyć do naczynia wolnowaru, zalać passatą, dodać mleczko kokosowe i krewetki. Przykryć. Nastawić czas gotowania na poziom HIGH na 1,5 godziny. 
Podawać ze świeżą kolendrą i ryżem!
Jeśli gotujemy na ogniu - wszystko podsmażamy jak wyżej, dodajemy przecier i mleczko i gotujemy 5 minut, po tym czasie wrzucamy krewetki i gotujemy jeszcze 10-15 minut. Pod koniec dodajemy świeżą kolendrę!

SMACZNEGO!!! :)




















SMACZNEGO!!!

4 komentarze:

  1. Ciocia Asia jest zaszczycona;)

    OdpowiedzUsuń
  2. na pewno spróbuję tego przepisu! wygląda pysznie! swojego wolnowaru używam od niedawna, ale naprawdę się cieszę, że go dostaliśmy z mężem! ;) już kilka pysznych rzeczy udało mi się ugotować. widzę, że Wy korzystacie z chyba tego najpopularniejszego modelu, my akurat mamy Morphy Richards pojemność 4,5l, ale też świetnie daje radę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecamy ten przepis, my wracamy do niego chyba najczęściej! :) Pozdrawiamy cieplo :)

      Usuń