wtorek, 28 lutego 2017

Zabawa w ... JAJECZNICĘ Z ŁOSOSIEM I ŚNIADANIE W ŁÓŻKU! :)


No cóż. Prawda jest taka, że wszystkich wkoło dopada przesilenie wiosenne, prawda? Chroniczne zmęczenie, smęcenie, marudzenie, niechcemisię i wielka ochota na ... LENISTWO! Też tak macie? My zdecydowanie tak! Ale to chyba nic złego prawda? To taki stały element naszego życia. Rok w rok to samo. I każdego roku jakoś zaciskamy zęby i to znosimy. A potem świat jest lepszy, piękniejszy, weselszy. Wiosna już coraz bliżej. Gdy wychodzę i słyszę śpiew ptaków wiem, że jest tuż za rogiem. Gdy czuję na sobie promienie słońca, czuję ją tak blisko. Trampki na nogach to taki znaczący przełom, gdy pierwszy raz w ciepłe dni w nich wychodzę, już nie wracam do innych. Wiosnę widać już gołym okiem. Zbliża się do Nas, czuć ją w lekkim powiewie wiatru, w tym ciepłym powietrzu. I ten szok termiczny, tak przyjemnie trwający kilka dni, gdy wychodzę uderza mnie to ciepło, niczym mróz zimą. To takie przyjemne i tak mocno sprzyja rozleniwieniu. 


Na to marudzące lenistwo warto znaleźć jakieś lekarstwo. Trochę je urozmaicić. Po prostu odpocząć, polenić się, nic nie robić, ale zdecydowanie nie smęcić i nie marudzić. W końcu we wszystkim można znaleźć dobre strony. Czyż nie każdy z nas marzy o powolnym poranku, leniwym śniadaniu czy posiedzeniu w fotelu ? Dzisiaj właśnie tak urozmaicaliśmy sobie dzień. Nasza ulubiona jajecznica na poranne, długie, leniwe śniadanie w łóżku. Zabawa w chowanego, gdzie kryjówką zawsze jest ... łóżko. By z tego łóżka nie wychodzić wymyśliłam zabawę w "zgadnij co to". Dziewczynki wrzucały do worka różne przedmioty, podczas gdy ja czekałam na nie leżąc spokojnie w łóżku. Potem wystarczyło jedynie usiąść i odgadywać. Obiad miałyśmy z poprzedniego dnia, a kolację przygotowałyśmy wspólnie. Nikt dziś się nie nudził, ale mimo to dzień był leniwy, spokojny i powolny. Taki jakiego było Nam trzeba!

***

Na leniwe śniadanie polecają się jajka. Każdy oczywiście ma inne wymogi, więc było jajko na miękko, jajko na twardo i zgodnie, małżeńsko jajecznica z łososiem i szczypiorkiem. A najlepszą jajecznicę robi oczywiście mąż! <3 Czyż mogłoby być lepiej?

By przygotować jajecznicę rozgrzewacie patelnię, wrzucacie łososia (bez żadnego masła itp.), po podsmażeniu dorzucacie roztrzepane w miseczce jajka (nie solone) i nieustannie mieszacie. Gdy będzie już prawie ścięta, wrzucacie posiekany szczypiorek. Gotowe! Nie zapomnijcie o szczypcie miłości! <3































3 komentarze:

  1. Super zdjęcia. Jajecznica z łosiem-świetne połączenie! Co prawda nie próbowałam jajecznicy w tym wydaniu ale chętnie wypróbuję. Na zdjęciach można zauważyć, że posmakowała całej Twojej rodzinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nasze ulubione połączenie!!! Polecamy naprawdę! :)

      Usuń
  2. Śniadanie w łóżku to coś, czego od dawna nie doświadczyłam, a połączenie jajecznicy z łososiem w sumie jest mi tak samo obce. :) Ale wygląda bardzo smakowicie.

    OdpowiedzUsuń