poniedziałek, 11 września 2017

Zabawa w ... LAZANIĘ Z CUKINIĄ! :)


Nadszedł czas na nowy cykl. I choć mam tendencje do zaczynania i nie kontynuowania, to tym razem jestem dobrej myśli. Dlaczego? To cykl "Mama sama bawi się w gotowanie". Uwielbiam mieć komfort wcześniej przygotowanego obiadu, więc często wykorzystując czas pomiędzy porannymi warsztatami a odebraniem dziewczynek, poświęcałam właśnie na gotowanie. I nie zamierzam tego zmieniać, choć jak maszyna warsztatowa nakręci się na nowo zapewne nie będzie to tak łatwe. Tymczasem jednak gotuję każdego dnia, by obiad czekał w domu na wiecznie głodne brzuszki moich córek. 


Staram się gotować różnorodnie, kolorowo. Jednak mamy swoje ulubione potrawy, do których wracamy częściej niż może powinniśmy. Własnie nimi podzielę się z Wami. Niektóre będą mega szybkie - to te, które gotuję gdy nie mam wcześniej nic przygotowane. Będą też takie nieco bardziej czasochłonne, jednak warte tego poświęconego czasu. 

Odkąd bloguję, dużo czasu spędzam w kuchni. W ostatnim czasie jednak, mam wrażenie, że z niej nie wychodzę. Wciąż coś gotuję, szykuję, wymyślam. Chcę robić wiele rzeczy na raz i wciąż nie mam dość. Czasami nie nadążam za myślami. Podobnie jest gdy zjawiam się na targu warzywno - owocowym. Myśli pędzą jak szalone, każde nowe zauważone warzywo, rodzi nowy pomysł. Najchętniej kupiłabym wszystko i czasami daję się ponieść, a potem dźwigam to wszystko czując się jak wielbłąd. Szczerze mówiąc, nie przepadam za chodzeniem tam. Dziwne ? Może tak, jak na kogoś kto uwielbiam gotować. Ale te szaleńcze myśli i nowe wymysły zwyczajnie mnie męczą. I nieważne czy przyjdę z gotową listą i pomysłem, wszystko automatycznie nabiera innych barw i smaków. 

Mimo wszystko polecam Wam planowanie posiłków na kilka dni do przodu. Najlepiej odpowiednio przemyślane planowanie, by wykorzystywać ten sam produkt przez dwa kolejne dni, podając go w różnych postaciach. Ja każdego dnia się tego uczę. Jeśli uda mi się opanować tą sztukę do perfekcji, chętnie napiszę o tym post :)

Tymczasem już Was nie zamęczam, zapraszam na pyszną LAZANIĘ Z CUKINIĄ! :)

***

LAZANIA Z CUKINIĄ

Składniki:

1 l passaty
1 mała cebula
1-2 ząbki czosnku
1 łyżeczka oregano
szczypta soli, pieprzu i cukru

Płaty makaronu lazania
1 średnia cukinia
2 kulki mozzarelli
kilka pieczarek*
mały pęczek jarmużu
świeża bazylia

*robiąc tą lazanię nie miałam pieczarek, ale polecam je do tego przepisu.

Przygotowanie:

Przygotowujemy sos. Cebulę obieramy, kroimy w kostkę. Smażymy na odrobinie oleju, oprószamy solą. Jak się lekko przyrumieni dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Po chwili smażenia zalewamy passatą. Doprawiamy przyprawami. Gotujemy do momentu aż sos lekko zgęstnieje. Odstawiamy. Cukinię kroimy na plastry. Pieczarki i mozzarellę kroimy na cienkie plasterki. Jarmuż szatkujemy na drobno. Wszystkie składniki układamy w naczyniu żaroodpornym. Wlewamy trochę sosu, układamy makaron, na nim cukinię, pieczarki, zalewamy ponownie częścią sosu, układamy kilka kawałków mozzarelli i ponownie makaron i tak dalej. Kończymy makaronem, sosem i mozzarellą. Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni pod przykryciem przez ok 45 minut, następnie bez przykrycia 15 minut. Podajemy. Smacznego! :)

Gwarancją sukcesu jest dobrze doprawiony sos! :)
























Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza